Mamy XXI wiek – każdy z nas może coś promować – siebie, własną działalność, książki, życie, czy swoje zainteresowania. Dobry marketing nie polega na sprzedawaniu, ale na przedstawieniu produktu tak, żeby potencjalny nabywca doszedł do wniosku, że go potrzebuje. Ot i cała magia sprzedaży. O tym pamiętają również pisarze – aby sprzedać zadowalającą liczbę książek, muszę pokazać czytelnikom, że warto ją przeczytać, że warto ich poznać.

Co warto publikować na Instagramie?

Odbiorcy cenią naturalność, otwartość i kontakt. Aktualnie czytelnicy lubią poznawać autorów, współtworzyć z nimi kolejne książki, mieć wpływ na promocję, uczestniczyć w spotkaniach autorskich. Założenie i prowadzenie konta na Instagramie jest dobrym pomysłem, jeśli chcemy wypromować swoją twórczość.

Promowanie firmy lub własnej osoby na Instagramie, wcale nie jest takie trudne. Wystarcz jedynie aplikacja na telefonie oraz pomysł, który pozwoli nam się wybić. W internecie znajdziemy wiele poradników, jak zdobyć popularność i klientele na Instagramie, wszystkie z nich prowadzą w zasadzie do kilku prostych reguł:

  1. Stwórz unikalny hashtag, związany z twoją osobą, firmą i używaj go w każdym swoim poście – w ten sposób łatwiej będzie cię znaleźć w czeluściach Instagrama, a osoby, które cię obserwują również będą mogły cię oznaczać, co skutkuje szerszym gronem odbiorców;
  2. Pokazuj osoby, którymi się inspirujesz – jeśli jesteś pisarzem, pokazuj książki, które czytasz, autorów, których cenisz, źródła Twojej inspiracji;
  3. Jeśli w prowadzeniu konta lub w pisaniu ktoś ci pomaga – pokaż go. Instagramerzy lubią uczestniczyć w życiu obserwowanych przez siebie osób, lubią też współtworzyć realizowane przez nich projektu;
  4. Nagrywaj filmiki dotyczące twoich książek – jak powstają, czego dotyczą, pokaż miejsce, w którym je piszesz. Tak budujesz ciekawość czytelnika;
  5. Szukaj potencjalnych czytelników na podstawie hashtagów, lajkuj ich posty, obserwuj ich konta – bądź aktywny;
  6. Trzymaj się obranej (i wcześniej przemyślanej) strategii na obecność na Instagramie.

Polscy pisarze na Instagramie

Oto kilka kont polskich pisarzy na Instagramie, które mają kilkanaście tysięcy followersów (obserwujących), prowadzonych na różne sposoby.

Jakub Żulczyk – pisarz, felietonista, znany z powieści: „Wzgórze psów”, „Zrób mi jakąś krzywdę”, „Instytut”, „Ślepnąc od świateł” oraz autora scenariusza serialu „Belfer”. Pisarz sam prowadzi swoje konto na Instagramie – co można wywnioskować z licznych filmów, dotyczących jego życia prywatnego oraz prowadzonych na żywo relacji, które często udostępnia późnym wieczorem ze swojego domu, gdzie rozprawia na różne tematy, często zabawne, z wielkim dystansem do siebie, nie stroniąc od inwektywów. Jednak zupełnie nie przeszkadza w jego odbiorze, a nawet przyciąga followersów. Zastanawiało mnie, że Żulczyk nie używa wielu chwytów marketingowych, nie próbuje się „sprzedać”, a mimo to ma rzesze fanów na Instagramie. Jego sukces polega na jego autentyczności (i popularności, jaką już posiada). Podczas oglądania jego Instastories chce się go słuchać. Żulczyk dzieli się także muzyką, której słucha – dzięki temu wchodzi w interakcje z czytelnikami. Pyta, co o niej sądzą, dzieli się swoimi opiniami – to skłania użytkowników do rozmowy z autorem oraz budzi ciekawość, aby przeczytać jego kolejne książki.

Remigiusz Mróz – autor najnowszego „Hashtagu”, „Nieodnalezionej”, „Czarnej Madonny”, „Behawiorysty” i kilku cykli, m. in. thrillerów prawniczych z Joanną Chyłką, cyklu political fiction „W kręgu władzy” i wielu innych, cieszących się popularnością pozycji. Autor oprócz konta na Instagramie i Facebooku posiada również własną stronę – znajdziemy tam informacje dotyczące publikacji, odnośniki do artykułów naukowych autora, informacji na jego temat – jednym słowem, znajdziemy tam wszystko, co chcemy wiedzieć na jego temat. Remigiusz Mróz zdaje się lepiej zorganizowany niż Jakub Żulczyk. Obserwując jednak jego aktywność na Instagramie, łatwo zauważyć, że również nie publikuje swoich postów z dużą częstotliwością, nie używa też wielu hashtagów. Autor jednak chętnie reklamuje swoje książki – często publikuje posty, w których zachęca do ich przeczytania, wspomina o niedawno wydanych pozycjach – nie daje więc o sobie zapomnieć. Dodatkowo zaprasza na spotkania autorskie. Często pozuje do zdjęć w garniturze, sprawia więc wrażenie idealnie zorganizowanego mężczyzny sukcesu. Nienaganny, ale zdarzają się też zdjęcia na których pozuje w t-shircie, jakby chciał pokazać, że jest „zwykłym” człowiekiem, spacerującym często po górach, na spacerach z przyjaciółmi. Pisarz rzadko prowadzi instastory, a jeśli już się pojawia to jest mniej humorystyczne niż to, które możemy oglądać u Żulczyka. Mamy więc tutaj większy nacisk na typową promocję, autor rzadko pyta czytelników o reakcję, nie prowadzi do dyskusji, nie spotkamy tam człowieka, z którym mogą spotkać się jego znajomi, raczej widzimy tam dobre zdjęcia pisarza, któremu zależy na tym, aby ludzie czytali jego kolejne książki.

Katarzyna Bonda – jedna z najbardziej znanych autorek powieści kryminalnych w Polsce. W ostatnim czasie rozgłos zyskała promocja jej ostatniej książki – zwieńczenie serii o Saszy Załuskiej – „Czerwony pająk”. Z tej okazji w Warszawie na Bulwarach Wiślanych zorganizowano specjalną przestrzeń dla czytelników, którzy mogli poczuć się jak bohaterowie serii jej książek. Oczywiście przygotowanie do wydarzenia było obficie relacjonowane na Instagramie autorki, co pomogło w jego rozpowszechnieniu. Poza tym jej profil na Instagramie jest obserwowany przez szesnaście tysięcy osób. Autorka dzieli się tam ze swoimi czytelnikami również swoją pasją, jaką jest strzelectwo – co idealnie pasuje do tematyki jej powieści. Bonda zachęca również do uczestnictwa w spotkaniach literackich w których bierze udział – dodaje później liczne zdjęcia oraz komentarze. Autorka zachęca w swoich postach do dialogu i dzielenia się opiniami – nie pozwala swoim czytelnikom o sobie zapomnieć.

Reasumując, posiadanie konta na Instagramie wiąże się z odpowiedzialnością za swój wizerunek – raz obrana strategia powinna być sumiennie realizowana. Ważne też jest, aby nie udawać, ponieważ czytelnicy wyczują to prędzej czy później. Jeśli jesteś poważnym człowiekiem, który jest pedantyczny i nie lubi nagrywać śmiesznych filmów dla uciechy innych – nie rób tego. Jednak gdy jesteś typowym „chłopakiem z sąsiedztwa”, nie udawaj poukładanego pisarza kryminałów – to po prostu będzie sztuczne, a ludzie chcą mieć do czynienia z prawdziwym człowiekiem, który rozumie ich potrzeby czytelnicze, a jak będzie odebrana twoja osoba, tak będą odbierane twoje książki.

Bibliografia:

  1. https://socialroom.pl/6-sekretow-instagrama-ktore-powinienes-znac/